|
Wpisany przez Administrator
|
|
środa, 28 lipca 2010 17:00 |
|
,,A niech to! - krzyknęła Slythia kiedy to podczas prostej przeprawy przez dziewicze zakamarki Tiquandy natknęła się na Hydrę o wielu głowach. Nie czekając na pierwszy atak ze strony bestii uniosła wysoko swoją mroczną różdżkę wykorzystywaną niegdyś do odprawiania obrzędów voodoo jednocześnie wypowiadając słowa: Exevo Vis Hur! Nic jednak się nie stało. Hydra zbliżała się coraz szybciej do dzielnej wojowniczki, która spróbowała po raz drugi tego samego czaru... i znowu nic. Po chwili zastanowienia przypomniała sobie, że godzinę temu brała udział w polowaniu na demony swoim rycerzem. Ostatnią rzeczą, o jakiej pomyślała tuż przed śmiercią było: "zapomniałam o hotkeyach..."
|
|
Więcej…
|